5 zapisów w umowach, na które warto zwrócić uwagę dzierżawiąc teren pod farmy fotowoltaiczne

Do widoku paneli fotowoltaicznych na dachach każdy zdążył się już przyzwyczaić. Nic dziwnego, bo w Polsce jest już blisko 600 000 domowych instalacji słonecznych. W Polsce stanowią one około 70% mocy zainstalowanej w fotowoltaice. A co z pozostałymi 30 procentami? Są to duże instalacje, nazywane farmami słonecznymi, które coraz częściej można zobaczyć podróżując po naszym kraju. Na co więc zwracać uwagę decydując się na dzierżawę terenu pod farmy fotowoltaiczne? Poniżej przedstawiamy kilka ciekawych faktów, które wyjaśnia ekspert firmy Green Genius – Tomasz Jaskólski.

Eksperci wskazują, że ich udział dużych instalacji fotowoltaicznych będzie stopniowo wzrastał. Pierwsze oznaki już widać, szczególnie w mniejszych miejscowościach i na wsiach, gdzie pojawiły się ogłoszenia o dzierżawie terenów pod takie właśnie instalacje. Decydując się na zawarcie umowy warto zwrócić uwagę na kilka istotnych zapisów, które pozwolą uchronić się w przyszłości przed ewentualnymi problemami. My się im przyglądamy!

  1. Waloryzacja czynszu

To jeden z kluczowych zapisów w umowie, bo jak tłumaczy Tomasz Jaskólski, ekspert z Green Genius, firmy która zajmuje się takimi inwestycjami, dzierżawy podpisuje się z reguły na 29 lat. – Okres obowiązywania umowy to obustronne zabezpieczenie. Inwestorowi gwarantuje zwrot z inwestycji, bo koszt jej budowy jest wysoki. Natomiast właścicielowi ziemi gwarantuje ochronę przed zasiedzeniem – mówi Tomasz Jaskólski i podkreśla, że właśnie ze względu na długi czas obowiązywania umowy zapis o waloryzacji czynszu o wskaźnik inflacji GUS jest tak istotny. W czasach, kiedy zbliżamy się do dwucyfrowej inflacji, waloryzacja pozwoli ochronić rzeczywistą wartość czynszu, bo każdego roku będzie ona dostosowywana do realiów. – Dobrym przykładem są emerytury, które ZUS co roku waloryzuje z uwzględnieniem m.in. wskaźnika GUS – dodaje Tomasz Jaskólski.

  1. Nabici w dzierżawę

Często skuszeni atrakcyjną ofertą, nie potrafimy rzetelnie ocenić zaoferowanych nam warunków, na co zwraca uwagę Tomasz Jaskólski. – Z czasem okazuje się, że obiecywane złote góry, stają się najwyżej Himalajami rozczarowania. Dlatego warto stawiać na sprawdzonych partnerów, którzy mają już na swoim koncie zrealizowane inwestycje – podkreśla ekspert Green Genius. Obecnie widać duże zainteresowanie firm działkami pod farmy słoneczne. Prowadzi to często do sytuacji, w których nieuczciwi przedstawiciele handlowi oferują nierynkowe warunki, a po pewnym czasie informują, że inwestycja jest już gotowa do realizacji, ale czynsz będzie o wiele niższy niż wstępnie zapowiadali.

  1. Kto ponosi koszty dodatkowe?

Stare porzekadło mówi, że „mądry Polak po szkodzie”. Dlatego decydując się na dzierżawę terenu pod farmy fotowoltaiczne warto sprawdzić dwa razy, kto będzie ponosić dodatkowe koszty związane z podatkiem od nieruchomości czy opłatą za wyłączenie gruntów z produkcji rolnej. Mowa tutaj o dużych kwotach, bo podatek od nieruchomości dla 1ha instalacji może wynieść nawet kilka tysięcy złotych, co porównując do stawki podatku rolnego można wyraźnie odczuć w portfelu.

  1. Czynsz, czynszowi nie równy!

Od momentu podpisania umowy, do rozpoczęcia produkcji energii elektrycznej na naszej działce, mogą minąć nawet dwa lata. Jest to związane z długotrwałym procesem wydawania wszystkich niezbędnych zgód i pozwoleń. Dlatego rozróżniany w umowach jest czynsz wstępny i czynsz właściwy. Dobrą praktyką, którą stosuje Green Genius, jest płacenie czynszu właściwego, od momentu wejścia przez firmę na teren działki i rozpoczęcia budowy farmy słonecznej. Wcześniej właściciel może nią cały czas dysponować i uprawiać ziemie. Po uzyskaniu niezbędnych decyzji administracyjnych, z miesięcznym wyprzedzeniem właściciela działki zostaje poinformowany o planowanym rozpoczęciu budowy. Pozwala to na zakończenie prac rolnych i zebranie ewentualnych plonów. Wiele firm płaci czynsz wstępny do momentu energetyzacji instalacji, czyli rozpoczęcia przesyłu wyprodukowanego prądu do sieci elektroenergetycznej.

  1. A co na wypadek?

No właśnie, a co na wypadek, gdy np. inwestor nie wywiązuje się z umowy? Warto się zabezpieczyć i jasno określić sytuacje, w których możemy wypowiedzieć dzierżawę. Ziemia to największa wartość dla rolnika, z czego zdajemy sobie sprawę. W umowach dopuszczamy zapisy, w których może on wypowiedzieć umowę bez żadnych kosztów, jeżeli w określonym czasie nie uda nam się zdobyć niezbędnych zgód potrzebnych do rozpoczęcia budowy – informuje Tomasz Jaskólski i podkreśla, że to powinien być standard na rynku, ale niestety jeszcze nie jest.

Dzierżawa terenów pod farmy fotowoltaiczne to atrakcyjna oferta dla wielu rolników. Jednak przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji warto dokładnie prześledzić zapisy umowy i postawić na zaufanego i sprawdzonego partnera, a w razie jakichkolwiek niejasności poprosić o pomoc prawnika.

Podobne teksty

Instalujemy za mało mocy z OZE, żeby powstrzymać globalne ocieplenie

Unia Europejska instaluje za mało mocy z odnawialnych źródeł energii, żeby zrealizować cel klimatyczny Porozumienia paryskiego. W Polsce proces uzyskania wszystkich niezbędnych zgód potrzebnych do budowy farmy fotowoltaicznej przekracza 24 miesiące. Dla porównania na Litwie to zaledwie 12 miesięcy, ale ona zmaga się z innym problemem. Wyzwaniem jest również brak dostępnych mocy przyłączeniowych. W 2021 ...

Green Genius dostarczy Respect Energy 25 GWh energii ze słońca rocznie

Green Genius i Respect Energy podpisały umowę PPA na 10 lat. W jej ramach Green Genius będzie dostarczać Respect Energy i jej klientom 25 GWh zielonej energii rocznie, co pozwoli zaoszczędzić ponad 180 000 ton emisji CO2 w trakcie trwania współpracy. Umowy PPA to zabezpieczenie dla firm przed niespodziewanymi wahaniami cen energii. – Ogromnie się ...